Kim naprawdę jest Cyfrowa Nomadka?

By | wtorek, 4 kwietnia 2017 Leave a Comment
Zakochałam się w idei Cyfrowego Nomadyzmu jakieś dwa lata temu. Czyli wtedy, kiedy miałam za sobą pierwsze doświadczenia pracy etatowej.

Kim naprawdę jest Cyfrowa Nomadka?

Nomada to koczownik i wędrowiec. Ktoś kto nie ma adresu stałego zamieszkania, ale włóczy się po świecie. Powody ku temu mogą być związane z przetrwaniem, handlem, kulturą czy religią.

Cyfrowy Nomada [CN] to osoba, która 'wędruje' dzięki zdobyczom nowej technologii. Może być gdziekolwiek, fizycznie przebywać w odległym miejscu, a za pomocą internetu kontaktować się z najbliższymi lub pracować dla kogoś z całkowicie innego zakątka świata.

To tyle w największym skrócie. Jeśli chcesz zgłębić temat, to polecam obszerny Raport o Współczesnych Nomadach Natalii Hatalskiej.


Kilka miesięcy temu żyłaś zupełnie inaczej

Potrafisz sobie wyobrazić, że spędziłaś ostatni rok w Hiszpanii? Tam studiowałaś, uczyłaś się całkiem sporo i robiłaś projekty. Miałaś też czas na wyjścia ze znajomymi, imprezy, opalanie się na plaży i wycieczki.


Teraz, praca od 8 do 16, czasem od 9 do 17 lub od 10 do 18. Ogólnie to trzeba być na czas, idealnie to 10 minut przed rozpoczęciem pracy, żeby przygotować stanowisko do pracy (?).
Przychodzisz punktualnie, raczej zaczynając parę minut "po". Dla Ciebie  "przed" bywa rzadkością. Nie widzisz większego sensu w przychodzeniu wcześniej. Proponujesz, że jeśli zaczynasz parę minut później, to zostajesz by dobić do 8 godzin. Propozycja zostaje zaakceptowana.

Jak to się zaczęło? 

Przygoda w Hiszpanii dobiega końca i wracasz do Polski. Zaczynasz szukać pracy. Postanowiłaś znaleźć coś w marketingu, bo wydawało Ci się, że taka praca może być fajna. Minęły 2 miesiące.  Z pracy w marketingu nici - nie masz odpowiedniego wykształcenia i wynagrodzenie jest poniżej Twoich oczekiwań. Szukasz dalej. Otwierasz się na nowe branże - chciałabyś wrócić do Krakowa, bo ileż można mieszkać z Rodzicami na ich utrzymaniu? Kochasz ich bardzo, niemniej jednak szanujesz swoją niezależność i jej potrzebujesz.
W końcu koleżanka przesyła Ci ogłoszenie, które do niej trafiło. Hmm... nie jest to praca marzeń, ale wysyłasz CV - kolejne jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

Jak na korporację, to działają bardzo szybko

Dzwonią, przeprowadzają wstępną rozmowę rekrutacyjną i zapraszają Cię na spotkanie w siedzibie firmy. Dlaczego nie, zgadzasz się. Dzwonisz do znajomego z Krakowa, pakujesz rzeczy i jedziesz.
Interwiew bardzo udany (celowo używam jęz. angielskiego, bo cała rozmowa odbywa się w tym języku). Jedno pytanie Cię zaskakuje:
- Jak sprawdzić adres IP komputera?
- Przyznaję szczerze, że nie wiem. Ale słyszałam, że oferują Państwo szkolenia wprowadzające. Oczywiście nadrobię wiedzą techniczną. - starasz się wybrnąć najlepiej jak możesz.
- Ale wie Pani, co to jest adres IP?
- Aż tak źle ze mną nie jest :)

Wychodzisz zadowolona. Wprawdzie 'pytanie techniczne' Cie rozwaliło, ale z rozmową jako całością sobie poradziłaś całkiem nieźle.

Powiedz mi coś o swoim życiu

Następnie rozmowa weryfikująca Twoją znajomość angielskiego i główne pytanie:
- Tell me something about your life.
Jesteś ekstrowertyczką i niedawno wróciłaś z Erasmusa, więc usta Ci się nie zamykają . Mogłabyś godzinami opowiadać o swoim życiu, więc opowiadasz. W końcu miła rekruterka przerywa twierdząc, że tyle jej wystarczy i kończy życząc Ci miłego dnia. W dalszej kolejności, kontaktują się z Tobą HRy składając finalną propozycję - pieniądze dobre jak na pierwszą poważną pracę, dużo alternatyw nie masz, więc się zgadzasz i tak oto zostajesz Specjalistką ds. Analiz IT!

Budujesz wszystko od nowa

Przyjeżdżasz na stałe do Krakowa. Kiedy Ty byłaś w Hiszpanii, to tutaj czas płynął swoim rytmem. Trochę się pozmieniało u Twoich znajomych. Masz koleżankę, u której początkowo mieszkasz, po czym znajdujesz coś swojego. Niezupełnie swojego, bo mieszkanie do dzielenia z parą, ale zawsze masz swój kąt.
Zaczynasz tworzyć codzienną rutynę wokół pracy.
O której trzeba wstać, żeby zdążyć na pociąg? Co zrobić na 'pudełkowy' obiad?  
Zaczynasz szkolenia wprowadzające, z czasem rzeczywistą pracę. Dostałaś karnet sportowy, więc po pracy intensywnie uczęszczasz na zajęciach fitness. Poznajesz faceta, który wyciąga Cię na uprawianie wspólnego sportu - siłownię na przemian z basenem i sauną. Z upływem czasu przyznajesz, że wiedział jak do Ciebie trafić :)

Standard Twojego życia się poprawił - żyjesz całkowicie za swoje, stać Cię na drobne przyjemności, odłożyłaś na wakacje. 

Jest jedno ale...

Spędzasz w pracy 8 godzin dzienne, z dojazdem i przygotowaniem, to zbiera Ci się ok. 10 godzin. W pracy masz super ludzi, śmiesznych, chcących wyjść na piwo czy spotkać się przez weekend, ale szczerze nie lubisz swojej pracy.

Fizycznie jesteś zamknięta w korporacji 8 godzin dziennie i nic na to nie poradzisz. Na Facebooku widzisz promocje biletów lotniczych, zdjęcia znajomych z Hiszpanii i innych podróżujących, ludzi mieszkających w różnych zakątkach świata.

Tutaj jest zima. Szary, obciążony smogiem Kraków. Stąpasz twardo po ziemi, ale wewnątrz jesteś niepoprawną marzycielką. Tworzysz wizje idealnego miejsca, idealnego świata i stylu życia. 

Moje miejsce w sieci

Na początku myślałam o CN jako o pracy zdalnej z dowolnego miejsca na ziemi. Podobno trzeba uważać o czym się marzy, bo marzenia różnie się spełniają. CN okazała się być czymś innym.
Dalej pracuję w korporacji - tym razem jest to całkiem przyjemne miejsce, pomimo tego, że również wiążące na 8 godzin dziennie.

 Cyfrowa Nomadka jest moim miejscem w sieci. Przestrzenią, którą kreuję według własnych upodobań. 

Cyfrowa Nomadka jest odzwierciedleniem wewnętrznych pragnień i marzeń czekających na spełnienie, dająca motywację do działania i wprowadzania zmian w swoim życiu.

Mam nadzieję, że jest takim miejscem nie tylko dla mnie, ale jest (albo będzie) również dla kogoś innego, dla Ciebie.

Ściskam,
Nomadka


Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze :